Szykuje się ciężka zima bo piec montują

Dzisiaj wylaliśmy drugą część ścian dużej wieży. W międzyczasie , choroby , deszcz dawały się we znaki ekipie. Ale co osiągnięto :

Odkopaliśmy kawałek ścian piwnicznych ok 5-6 metrów od strony południowej. Zaprawą cementową wygładziśmy powierzchnie. Pierwszy raz w życiu tynkowałem – moje miejsca  było łatwo odróżnić po jakości gładkości ścian – jeszcze z 1000m2 kwadratowych nauki przede mną  . A że najlepiej uczyć się na cudzym to zaraz dam ogłoszenie „tynki ręcznie za niską cenę ,  będzie pani zadowolona” . Jak już „wykończę” ze 4 mieszkania to zacznie mi wychodzić. Ale wracając do tematu , ściany zaciągnęliśmy styrbitem 2000k , a potem przykleiliśmy na styrbicie styrodur Ausothermu ( różowy)  i osłoniliśmy folią kubełkową. Potem „skoczkiem” warstwa po warstwie utwardziliśmy grunt. A na końcu urządziliśmy tam skład podpór. W trakcie prac złodziej wykorzystał okazje,  że kopiec ziemi jest pod murem i łatwo go pokonać.  Skusiło go do odwiedzenia naszego budynku. Na budowie nie było nic cennego  i jedyną rzeczą jaką zrobił to wyskrobał na szybie znaczek legii ( chyba że ktoś z ekipy jest wiernym fanem stołecznych)

W czasie deszczów został zrobiony podciąg w mieszkaniu na parterze. Podciąg oparł się na naszych półtonowych belkach w nadprożu. Nawet niektórzy zaczęli podejrzewać, że  dwuteownik się ugiął. Pogromca mitów  Majster Wojtek przykładając poziomice rozwiał wszelkie nieprawdziwe spekulacje. Podciąg dla pewności został zespolony ze najbliższymi elementami stropu kleina. Wygląda bardzo solidnie. No i zbędna ściana wyleciała. To mieszkanie będzie trójstronne z wielkim tarasem będzie bardzo  doświetlone wręcz prześwietlone.

Wylaliśmy drugą część ścian dużej wieży. Ekipa działała jak szwajcarski zegarek i juz po 60 minutach betoniara odjechała. Uff powoli widać koniec roboty , teraz został tylko strop i duża wieża ukończona. Ale zanim tam dojdziemy to teraz , rozszalować ściany, przełożyć obejście na małe wieże, rozszalować stropy małych wież itd . Póki co pogoda nie sprzyja bo prognozy są paskudne.

Kocioł i grzejniki są już w piwnicy, w czasie deszczów podłączymy wodę i zapuścimy ogrzewanie. Kocioł będzie wspomagał polski rząd i polskie górnictwo. Kosztował całe 100zł i jest z rocznika mojego syna 2002. Po oględzinach wygląda, że jest sprawny.  Dokupiliśmy trochę osprzętu ( sama przejsciówka z pieca na rure 100 pln ! )  i będziemy mieli ciepłą piwnicę. Robimy to z trzech powodów, trzeba się gdzieś ogrzać przy tych warunkach na zewnątrz, przyjeżdżają nasi Ukraincy Yurii i Roman i gdzieś muszą spać ,  chcemy osuszyć ściany piwnicy bo namokły od wód opadowych oraz ciągłego zalewania budynku deszczami. Jak zapuścimy z 70-80 stopni na piecu  to będziemy mieli warunki tropikalne. Do tego dołożymy nowe okna w okolicach Bożego Narodzenia i będzie git.

Ale się rozpisałem , na koniec o cenach internetowych i cenach w marketach. Głowica termostatyczna Danfoss w markecie po 55,80 a w sklepach internetowych po 32,80. Nawet koszt kuriera 15-20 pln nie uzasadnia cen z marketów.  Podobnie było z grzejnikami.  Zanim kupisz sprawdź gdzie indziej a Dr Google pomaga każdemu .