Plany nie organy nie muszą grać.

Tak o precycyjnym  planowaniu na budowie mówi Architekt.

 

Po tygodniowej przerwie ruszyliśmy ponownie. Zdjelismy szalunki na klatce schodowej. Zbudowalismy właz na dach w stylu „Rudy 102”.  Redukujemy ilość podpór  drewnianych  w budynku. Rozszalowujemy wieniec i rozpoczynamy prace przygotowawcze pod budowanie podestu wokół budynku. Podest ma ułatwić ustawienie szalunków ścian oraz wszelkich innych prac na poziomie 6m. Wykorzystamy do tego dźwigary wystawiając je poza obręb budynku a a na nich położymy deski i zamontujemy barierki. Stal do ścian zamówiona, pozostało wypożyczenie szalunków sciennych. Prawdopodobnie będzie problem z narożnikami bo mamy tam srednice ok 90 cm a systemowe szalunki obslugują łuki od ok 200cm. Prace rozpoczniemy od dużej wieży. Po zalaniu  szalunków przystąpimy do prac przy dwoch mniejszych wieżach. Beton potrzymamy w szalunkach 2 tygodnie i przestawimy szalunki na wieze mniejsze.  Ale plany nie organy ….  Dostosujemy działania do pogody. wewnątrz budynku też jest co robic 🙂 , piony wentylacyjne, przestawienie scianek działowych , nadproża , przemurowanie otworów okiennych , instalacje

Z obserwacji innych budów. Takich samych chinskich sklejek szalunkowych jak nasze  uzywa ekipa na przebudowie Dworca Centralnego w Warszawie.