Strop zbrojenie ciąg dalszy.

Proces zbrojenia posuwa sie do przodu. Myśłałem, że to pójdzie szybciej ale ilość połaczęń jest porażająca ( w stylu jednej z partii politycznej ) a i deszcze nie ułatwiały pracy. Sama jedna krata to ok 4000 wiązań a mamy je dwie do tego wieniec startery itd . Pewnie koło 15 000 wiązań wyjdzie.  A to oznacza przeciągniecie drucika ,  nałozenie na haczyk  i związanie. A wszystko w niewygodnej pochylonej  pozycji. Do wiązania uzywamy patentu Wojtka.  Haczyk  z typowych recznych wiązarek zamontowany jest  do małych wkrętarek.  Ułatwia to pracę ale przy  technice zawodowych zbrojarzy wciąż jesteśmy daleko w lesie. Może wypożyczenie wiązarki elektrycznej ułatwi proces ale chwilowo nie było żadnych wolnych w wypozyczalni.  Ekipa zmęczona i znużona.

Płyta została umyta i przesmarowana woskiem antyadhezyjnym. Stała sie tak tłusta i śliska, że tanczyliśmy jak pingwiny na szkle. Szczególnie zabawnie wygladało wciąganie prętów. Z czasem znowu sie zabrudziła i mozna po niej już chodzić  (przed betonem zostanie do czysta ponownie wysprzatana !!!!! ) .

 

Płyta skręcona , pozostały „tylko” startery 540 sztuk z drutu 16mm ,  na kazdy pewnie z 5 wiazań czyli 2700 i do tego szpilki ok 200 sztuk . Na szczescie one sa z drutu 8mm .  Plan jest aby w przyszłym tygodniu wyrychtować budowę na lanie betonu. Może uda sie 28 września .